W skrytości, w bólu i strachu
Z tuszem na dłoniach
Przemierzam czarną krainę
Niestały ląd mojej duszy
Energetyczny puls
Wkładam ręce w kieszenie
Spuszczam oczy
Chowam brodę w stójkę zapiętej
do końca kurtki
Trzęsę się
Nocne delirium powraca
Mój narkotyk jest niedostępny
Szukam go
Jest coraz dalej