Małe kropelki słońca
Rozpłynęły się na posadzce
Wieczorny podmuch wiatru
Przyniósł ze sobą świeżość
Po gorącym dniu
Chłodne powietrze
Podrażnia szeroko otwarte oczy
Stoję wśród ciszy
Wsłuchując się w szum
oddalonej ulicy
Jakieś echa głosy
Wszystko jest jakby za mgłą
Patrzę w niebo
Śledzę gwiazdy
Te same
Każdej nocy
A niebo jakby inne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz