piątek, 28 września 2007

02.04.2007

Małe kropelki słońca

Rozpłynęły się na posadzce

Wieczorny podmuch wiatru

Przyniósł ze sobą świeżość


Po gorącym dniu

Chłodne powietrze

Podrażnia szeroko otwarte oczy


Stoję wśród ciszy

Wsłuchując się w szum

oddalonej ulicy

Jakieś echa głosy

Wszystko jest jakby za mgłą


Patrzę w niebo

Śledzę gwiazdy

Te same

Każdej nocy

A niebo jakby inne...

Brak komentarzy: