Żyję w konflikcie ze sobą
Znajduję przyjemność w bólu
Masochistyczne dno
Psychiczne zniewolenie
Co mi jest
Raczej
Co mi nie jest
Pedantycznie stworzone
Przeciw
To
To jest duże
A może małe
Jak kamyk w bucie
To jest jak pył
Unosi się w powietrzu
Dusi
To jest
I nie pasuje nigdzie
A może wszędzie
Zimne powietrze
To mieszka gdzieś w brzuchu
Wypływa policzkami
Potrząsa mózgiem
Sączy się oczami
Rozrywa serce
Niszczy logikę
poniedziałek, 24 września 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
...smutne, surrealistyczne, ale zarazem paradoksalne, bo jakieś... dziwnie mi bliskie...
ładne metafory...
dziwi mnie jedynie brak komentarzy... lecz to pewnie dlatego, że blog jest jeszcze młody...
w każdym razie u mnie lądujesz w ulubionych...
pozdrawiam...
Prześlij komentarz