poniedziałek, 24 września 2007

23.09.2007

Żyję w konflikcie ze sobą
Znajduję przyjemność w bólu
Masochistyczne dno
Psychiczne zniewolenie

Co mi jest
Raczej
Co mi nie jest

Pedantycznie stworzone
Przeciw
To

To jest duże
A może małe
Jak kamyk w bucie

To jest jak pył
Unosi się w powietrzu
Dusi

To jest
I nie pasuje nigdzie
A może wszędzie
Zimne powietrze

To mieszka gdzieś w brzuchu
Wypływa policzkami
Potrząsa mózgiem
Sączy się oczami

Rozrywa serce
Niszczy logikę

1 komentarz:

świadek z przypadku pisze...

...smutne, surrealistyczne, ale zarazem paradoksalne, bo jakieś... dziwnie mi bliskie...
ładne metafory...
dziwi mnie jedynie brak komentarzy... lecz to pewnie dlatego, że blog jest jeszcze młody...
w każdym razie u mnie lądujesz w ulubionych...
pozdrawiam...